niedziela, 2 stycznia 2011

Masowe odloty

To, że bociany na zimę odlatują z Polski do ciepłych krajów jest raczej pewne, ale nie spodziewałem się, że nasi piłkarze podczas tego zimowego okienka transferowego tak chętnie będą odchodzić z klubów z rodzimej ekstraklasy. Jedni „przepasowali” już swoje najlepsze lata i teraz zachciało im się dorobić troszkę zagranicą, inny po rundzie, w której popełnił zaledwie jeden kiks odchodzi do broniącego się przed spadkiem klubu tureckiej Superligi. Ostatni natomiast, bez wątpienia najbardziej wartościowy z wymienionej czwórki opuszcza swój statek. Swój okręt, którym miał wypłynąć w lutym w rejs do Portugalii, a przy odrobinie szczęścia może i zahaczyłby o Wyspy Brytyjskie. Z tego statku dowodzonego przez Jose Marię Bakero przenosi się do popularnych „Koziołków”, jak mówi się na zespół FC Koln w Niemczech. Trudno się mu dziwić, skoro zespół z Kolonii oferuje mu Eldorado finansowe, które mimo wysokiego kontraktu w Lechu porównywać i tak nie sposób. Nazwisk podawać nie muszę. Wszyscy znający się na futbolu wiedzą o kim mowa. Braciom spod Wawelu w Trabzonie pomoże na pewno ich dobry kolega ze wspólnych występów w krakowskiej Wiśle – Arek Głowacki. Ale czy nierozłączni bracia będą w stanie w drużynie lidera tureckiej ligi pokazać klasę? Byle tylko z naszego skrzydłowego w Niemczech nie zrobili sobie koziołka ofiarnego po spadku jego drużyny z ekstraklasy, no i żeby błyskawica (zielone błyskawice – tak mówi się w Turcji na zespół Konyasporu) nie trafiła po jakiejś feralnej interwencji polskiego bramkarza. Tego Nam jak i im życzę w nowym 2011 roku. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz