sobota, 21 stycznia 2012

Co z tym Świerczokiem?

To takie typowo NIEpolskie. Chłopak ma 19 lat, trafia w bytomskiej Polonii jak na zawołanie. Wołali w rundzie jesiennej aż 12 razy. Dzięki czemu Kuba został najlepszym strzelcem na zapleczu Ekstraklasy.
Po krótkiej telenoweli pt. „Gdzie odejdzie Świerczok”, młody napastnik trafia ostatecznie do 1.FC Kaiserslatutern. Napastnik obok nosa przeszedł między innymi aktualnemu JESZCZE mistrzowi Polski – Wiśle Kraków.
Dziś Świerczok zadebiutował w Bundeslidze. Nie był to jakiś epizod. Chłopak rozegrał pełne 90 minut w barwach niemieckich „Czerwonych Diabłów”. W meczu z faworyzowanym Werderem, zespół prowadzony przez Marco Kurza zremisował bezbramkowo na własnym boisku, a Polak mógł zostać nawet bohaterem kibiców na Fritz-Walter Stadium. W 91’ nie wykorzystał jednak dogodnej sytuacji, jednak mimo to debiut polskiego napastnika można uznać za udany.
Świerczok in, Micanski out. Takiego gatunku karuzelę transferową można było zaobserwować w K’lautern tej zimy. Bułgar, który w polskiej Ekstraklasie rozegrał 75 spotkań i zdobył 25 bramek, musiał ustąpić miejsca w Bundesligowym klubie zawodnikowi, który NIE zadebiutował nigdy w polskiej Ekstraklasie! To o czymś świadczy. O odwadze samego Świerczoka i jego potencjale.
A tak nawiasem. Smuda powinien się tym chłopakiem zainteresować. Na mecz z Bośnią powołany nie został – i dobrze ! Bo on powinien otrzymać szansę obok Roberta Lewandowskiego, a nie obok polskich ligowców, dla których w większości był to tylko epizod w kadrze.
Jak już wałkujemy temat kadry to mała ciekawostka odnośnie ulubieńca Franza Smudy. Otóż Boenisch w końcu zagrał. Polak rozegrał pełne 90 minut w REZERWACH Werderu Brema. W sumie lepsze to niż nic. Mimo całej niechęci do tego typu zabiegów z pseudoPolakami, życzę szybkiego powrotu do pierwszej drużyny Werderu. Bo wydaje mi się, że Franek i tak postawi na Sebę, a lepiej będzie jeśli ten nasz Seba będzie w odpowiedniej dyspozycji, a nie grał gdzieś po 3-ligach niemieckich.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz