piątek, 1 lipca 2011

Nie ma gdzie

Mecz o Superpuchar Polski nie odbędzie się w pierwotnym terminie. Taką decyzję podjęła Ekstraklasa SA. Podobno odbędzie się w lutym 2012. Powód? Ta decyzja została podyktowana m.in. tym, że nie udało się znaleźć neutralnego stadionu, na którym mecz mógłby zostać rozegrany w pierwotnym terminie.
Super. My to zawsze mamy wszystko na opak. Pytam się jak to nie ma gdzie zagrać? Co to, mało stadionów powstało w Polsce? Lepiej zagrać w lutym na narodowym w Warszawie… Tylko co to za Superpuchar, który jest w przerwie między rundami. Nie znam kraju gdzie praktykuje się coś tak snobistycznego. Jak wprowadzać jakieś innowacje to na lepsze. Przecież aż miło byłoby popatrzeć przed sezonem na starcie mistrza kraju – Wisły i zdobywcy pucharu – Legii. Legii, która wzmacniając się sukcesywnie będzie chciała „Białej Gwieździe” odebrać prym w kraju. Po co jednak kibice mieliby pooglądać ciekawy mecz polskich najlepszych drużyn w trakcie wakacji i lata. Lepiej przecież zorganizować go w lutym, w środku zimy. Ironizuje, bo inaczej się niestety nie da.
Niech Wam na tym Superpucharze tyłek do krzesła z mrozu przymarznie. Bo jak mówi słynny kawał - na górne partie ciała już za późno. Oj zapomniałem, przecież ważniaki polskiej piłki pewnie będą siedzieć w ciepłych pomieszczeniach…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz