poniedziałek, 28 lutego 2011

Polska ziemią obiecaną

Za nami pierwsza kolejka Ekstraklasy. Mimo iż szanse na zmianę lidera były, to nie zostały wykorzystane. Mimo braku spotkania Jagiellonii ze Śląskiem, Białostoczczanie pozostali liderem polskiej Ekstraklasy. Legia nie wykorzystała szansy i tylko zremisowała (z wielkim trudem) z ostatnią Cracovią 3:3, a Wisła dzięki zwycięskiej bramce Małeckiego zrównała się punktami z prowadzącą Jagą.
Dziś tematem są jednak liczby. Mamy 138 obcokrajowców w polskiej Ekstraklasie, 62 z nich grało w podstawowym składzie swoich drużyn w minionej kolejce co stanowi niespełna 45%. Szkoda (?), że nie grała Jaga, bowiem zapewne podniosłaby ilość cudzoziemców biegających po polskich boiskach. Biorąc pod uwagę 154 zawodników, którzy wyszli w pierwszej „11”, zagraniczniaki stanowili 40,25%. Te notowania pokazują, że polska liga stała się ziemią obiecaną dla wielu obcokrajowców, a duża ilość klubów nie stawia na młodzież i rodaków tylko na ludzi z zagranicy. Najmniej Polaków wystąpiło w meczu Arki z Wisłą, gdzie w podstawowych składach zobaczyliśmy tylko 6 piłkarzy z polskim obywatelstwem. Na drugim biegunie są drużyny z Bytomia, Bełchatowa, Zabrza oraz stołeczna Polonia. W tych ekipach wystąpiło 9 bądź 10 polskich piłkarzy.
Popatrzmy jednak na tabelę. Ona pokazuje nam jak wartościowymi graczami są piłkarze z zagranicy. Wisła, Legia, Jagiellonia mają kolejno 15, 12 i 10 obcokrajowców w swoich kadrach i plasują się na czołowych miejscach w tabeli jak i rankingu graczy zagranicznych. Natomiast zespoły mające najmniej cudzoziemców (czyt. Górnik -2, Śląsk - 4, Ruch - 4) nie dają zachwytu swoim kibicom i znajdują się nisko w tabeli.
Czy nam się to podoba, czy nie, w Ekstraklasie będzie coraz więcej piłkarzy zagranicznych, bo po pierwsze Polska jest krajem lepszym pod względem finansowych dla graczy ze Wschodu, a po drugie największe kluby ściągają obcokrajowców podnoszących poziom swój i ligi. Popatrzmy choćby na Premier League, gdzie 9 obcokrajowców w podstawowym składzie jest przecież normalką…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz