piątek, 8 kwietnia 2011

Nokaut

Myślałem, że o walce bokserskiej i nokautach najgłośniej będzie w niedzielę po walce Adamka. Świat znowu zaskakuje. Oglądam Polonię z Lechem. I co widzę? Najpierw coś w stylu MMA -cios łokciem w głowę. Później patrzę, a Ebi po raz kolejny, niczym miejmy nadzieję Adamek jutro, powala cięższego od siebie o kilkanaście kilo Arboledę. Kibice mieli mały przedsmak jutrzejszej walki, która pewnie zakończy się podobnie. Ten mniejszy i lżejszy wygra. Dziś jednak Ebi zobaczył czerwoną kartkę za swoje brutalne zagranie, bo jemu pomyliły się dyscypliny. Niech się cieszy, że jego Polonia dziś pokonała (jeszcze) mistrza kraju – Lecha 1:0. Korespondencyjny pojedynek wygrał więc Zieliński. To pokazuje, jak pochopną decyzją było wyrzucenie go z ekipy Kolejorza. 
Tak na marginesie, Ebiemu dziś było czerwono przed oczami. Oby Adamek jutro po walce dostał zielone światło na walkę o mistrzostwo świata z Kliczką.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz