piątek, 1 kwietnia 2011

Znów cisza

Polacy kolejnym żenującym występem pokazują nam swoją niemoc. Nasza reprezentacja po raz kolejny bez stylu, nie zdobyła bramki. Zremisowała tylko z sennie grającą Grecją. Szkoda, że nie potrafiliśmy wykorzystać tej senności Greków, tylko daliśmy się w nią sami wprowadzić. Dzięki temu mecz stał na bardzo niskim poziomie, a tempo rozgrywania akcji (szczególnie w drugiej połowie) było bardzo wolne. Nie zgodzę się ze słowami selekcjonera Smudy, który mówił, że wcale nie było to złe spotkanie. Owszem było panie Franciszku. Tak słabo grających drużyn na Euro będzie bardzo mało lub wcale. Więc zadawalanie się 1 punktem i tłumaczeniem, że to byli mistrzowie Europy wydaje się śmieszne. Minęło przecież 7 lat od tego sukcesu Greków. Sukcesu, który był sensacją niebywałą. Będąc w takiej formie, rozmiar sensacji z 2004 porównałbym z tym, że Polacy wyjdą z grupy na „naszym” Euro.
Cisza na planie, zdają się wołać zazwyczaj reżyserzy na planie filmów. W polskiej kadrze ta cisza trwa za długo. Cisza z przodu, bo nie ma bramek i cisza z tyłu, bo Żewłakow z kadrą się we wtorek pożegnał. A przy nim nawet Arek Głowacki wyglądał co najmniej poprawnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz